Zlot Enduro69 Dzień 1
Piątek, 25 czerwca 2010
· Komentarze(2)
Na początek chciałbym przeprosić za brak wpisów w ostatnich dniach(tygodniach). Niestety współpracy odmówił licznik, który potem zgubiłem podczas wymiany dętki...na dodatek dość mało czasu na rower i bikestatsowe wpisy wyglądają jak wyglądają...
Start ~~16 z Krakowa do Nowego Targu, tam Pizza i zakupy w sklepie(bułeczki, kabanosiki, benzin). Dojeżdża reszta grupy któa jechała Szwagropolem lub rowerami z Krakowa(Rekinh i Eleteha). Godzina 21 ruszamy na nocny podbój Turbacza!
Już w pociągu rozpoczęła się "degustacja"

Nocny wjazd na Turbacz

Po drodze na Turbacz gubimy się z Jasiem i Vegetą credo"Chłopaki, poczekajcie!". Przed dwunastą docieramy pod schronisko, tam zaczyna się właściwa cześć całodniowej operacji:

~~1.5 godziny później:

Zasypiamy jak dzieci, a w głowach szumi nam wizja porannego Aroung The Gorce(cztery szczyty-Kudłoń-Lubań-Gorc-Turbacz-w jeden dzień). Odpływam..
Start ~~16 z Krakowa do Nowego Targu, tam Pizza i zakupy w sklepie(bułeczki, kabanosiki, benzin). Dojeżdża reszta grupy któa jechała Szwagropolem lub rowerami z Krakowa(Rekinh i Eleteha). Godzina 21 ruszamy na nocny podbój Turbacza!
Już w pociągu rozpoczęła się "degustacja"
Nocny wjazd na Turbacz
Po drodze na Turbacz gubimy się z Jasiem i Vegetą credo"Chłopaki, poczekajcie!". Przed dwunastą docieramy pod schronisko, tam zaczyna się właściwa cześć całodniowej operacji:

~~1.5 godziny później:

Zasypiamy jak dzieci, a w głowach szumi nam wizja porannego Aroung The Gorce(cztery szczyty-Kudłoń-Lubań-Gorc-Turbacz-w jeden dzień). Odpływam..

