Wesołego
Czwartek, 31 grudnia 2009
· Komentarze(1)
Witam. Próbny wpis, aby sprawdzić jak to wszystko działa. Celów na nowy rok nie zamierzam sobie stawiać żadnych, gdyż mam w zwyczaju wymyślać je kilka dni przed realizacją :) A kilometry same się nabiją, będzie ile będzie, mam nadzieję że większość w terenie, w roku 2010 do napisania czeka mnie jeszcze matura, także czarno to widzę :)
Co do roku 2009, to cyfry wyglądają następująco:
-6300 km
-323 godziny
Co do rekordów roku 2009 to jest to tak naprawdę mój pierwszy prawdziwie rowerowy sezon...z ciekawszych:
-ilość kilometrów
-150 km jednego dnia(z Turbacza do Krakowa)
-2 maratony
-5 razy na Turbaczu :)
-minimalna temp. -13 stopni
Pozdrawiam
P.S.Przy okazji chciałbym życzyć wszystkim Szczęśliwego Nowego roku.
Co do roku 2009, to cyfry wyglądają następująco:
-6300 km
-323 godziny
Co do rekordów roku 2009 to jest to tak naprawdę mój pierwszy prawdziwie rowerowy sezon...z ciekawszych:
-ilość kilometrów
-150 km jednego dnia(z Turbacza do Krakowa)
-2 maratony
-5 razy na Turbaczu :)
-minimalna temp. -13 stopni
Pozdrawiam
P.S.Przy okazji chciałbym życzyć wszystkim Szczęśliwego Nowego roku.

