Z Nowego Targu żółtym szlakiem na Turbacz, stamtąd czerwonym na przełęcz Knurowską, asfaltem do Szczawnicy, podjazd pod Durbaszkę, nocna jazda z kolegami z Torunia(Wysoki Wierch), powrót o 2 w nocy, spanie :)
Komentarze (4)
Dt 4.2 wygięło się w pół na kamienistym zjeździe, na szczęście udało się naprostować i jakoś się dotoczyć na pkp.
Ardenty są fajne, trochę się już starły(2500 km), przez ten okres 2 kapcie, poza tym OK.
Dlaczego zlotowców :> Forumrowerowe.org Machina działa, ostatnio przednie koło wygięło się w pół, ale już przepleciona na nową obręcz :) Za niedługo planuję zajrzeć co tam w Z150 piszczy :)