Rudno!
Poniedziałek, 8 marca 2010
· Komentarze(1)
Z siedmiorgiem chłopa do Rudna, poprzez lodowiec na Sikorniku, gigantyczne dziury w Kryspinowie, zamarznięte kałuże(łamiące się pod kołami) w Morawicy i przełaje między połamanymi drzewami za dolinką Półrzeczki. Był to drugi dzień testowania Santy, było kilka problemów, ale wszystko to wina moich niedopatrzeń(źle wyregulowany napęd, poluzowane siodło...). Jeździ się świetnie, w ogóle nie czuć tej wagi i skoku pod górę, a z górki to poezja.
Poza tym kupiłem nowy łańcuch, gdyż stary LX miał już za sobą prawie 7000 km i wczoraj zerwał się z hukiem...na 3 spinkach już nie było sensu jeździć, gdyż więcej one były warte(złote Srama) niż łańcuch. Zastąpi go również LX, miejmy nadzieje że tak samo trwały.

Poza tym kupiłem nowy łańcuch, gdyż stary LX miał już za sobą prawie 7000 km i wczoraj zerwał się z hukiem...na 3 spinkach już nie było sensu jeździć, gdyż więcej one były warte(złote Srama) niż łańcuch. Zastąpi go również LX, miejmy nadzieje że tak samo trwały.

Lód na Sikorniku pod warstwą sniegu, naprawdę podstępny.© kubus18

Stary a nowy LX© kubus18

