Czas zacząć nowy rok ;) Dziś w ramach wypocenia tego całego "syfu" który w dzisiejszą noc konsekwentnie w siebie wlewałem(wiśniówka, Martini, Jack Daniels, Tyskie, Dorato...) przejechałem się moją standardową trasą czyli:
Zabierzów-Błonia-Zabierzów w wariancie asfaltowym
Próbnie zahaczyłem o teren, wszędzie straszne roztopy, ale przynajmniej lodu nie ma...aczkolwiek niektórzy z pieszych których dziś licznie napotkałem zachowywało się jak na lodowisku, próbując utrzymać pion i przypomnieć sobie coś z sylwestrowej nocy ;D
Zdrawim
P.S.Dwie fotki, niestety nie wziąłem statywu...
Komentarze (6)
Masz rację, po drugiej stronie Błoni(ta oświetlona część) śnieg był bezczelnie przerzucony z ścieżki pieszej na rowerową, uniemożliwiając całkowicie poruszanie się nią. Władzę miasta wychodzą chyba z założenia że zima i rower to się wyklucza...
przy okazji ,drogowcy w tym roku walą troszeczke w pręta z odśnieżaniem ścieżek rowerowych w krk . nawet te wokół Błoni po których cały czas ktoś na rowerku smiga zostawiali zasypane (mam na mysli pas dla rowerów bo dla pieszych był odśnieżony ). identyczna sytuacja przy śluzie Dąbie : dolna scieżka dla pieszych tak ale już górna rowerowa nieruszona. ale sie pożaliłem hehehehehe
Hm jak jadę to nie, no może czasami jak jest bardzo duża wilgotność, ale wtedy wystarczy je tylko trochę uchylić, aby zimne powietrze mogło wlecieć. Przypuszczam że wszystko jest zasługą "dziurkowanej" kominiarki, powietrze ma gdzie uciekać zamiast lecieć na okulary.
Jak stoję w miejscu lub wchodzę do ciepłego pomieszczenia to 50/50, w sumie nie wiem od czego to zależy...okulary najtańsze PRO bezbarwne za 20 zł :)